PolicjaTransportWydarzenia

Kierowca ciężarówki manipulował tachografem – grozi mu surowa kara

Kierowca ciężarówki manipulował tachografem – grozi mu surowa kara

Poważne naruszenia wykryte podczas kontroli ciężarówki na S3

Nieuczciwa praktyka ujawniona na MOP Jaczków – szczegóły interwencji

10 kwietnia, w godzinach popołudniowych, na ekspresowej trasie S3 w rejonie miejscowości Jaczków, funkcjonariusze przeprowadzili wyrywkową kontrolę ciągnika siodłowego z naczepą, zatrzymanego na parkingu MOP. Podczas inspekcji wyszło na jaw, że tachograf – urządzenie monitorujące czas pracy i odpoczynku kierowcy – wykazywał przerwę w pracy, choć pojazd znajdował się w ruchu. Dodatkowo patrol zauważył, że drogomierz nie naliczał rzeczywistego dystansu w trakcie jazdy, co od razu wzbudziło podejrzenia mundurowych.

Jak doszło do manipulacji? Sposób działania kierowcy

44-letni kierowca ciężarówki, mieszkaniec województwa mazowieckiego, został poproszony o wyjaśnienia. Podczas rozmowy przyznał, że celowo zakłócił prawidłowe funkcjonowanie urządzeń pokładowych, stosując magnes. W ten sposób próbował ominąć obowiązkowe rejestrowanie czasu pracy oraz przejechanych kilometrów na trasie z Pisarzowic. Policjanci, przeprowadzając testową jazdę, poprosili o pokazanie, jak działa ta metoda. Po usunięciu magnesu wszystkie systemy natychmiast zaczęły działać prawidłowo – prędkość, dystans oraz aktywność kierowcy od razu były poprawnie odnotowywane. To potwierdziło, że doszło do celowej ingerencji.

Jakie kary grożą za fałszowanie pracy tachografu i drogomierza?

W świetle prawa takie działania są przestępstwem. Kierowca naruszył przepisy zarówno kodeksu karnego, jak i Ustawy o transporcie drogowym. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 5 lat, a także dotkliwa grzywna administracyjna. Policja odebrała mężczyźnie prawo jazdy, zaś sprawa została przekazana odpowiednim służbom do dalszego postępowania. Takie praktyki stanowią zagrożenie nie tylko dla bezpieczeństwa na drodze, ale także dla innych uczestników ruchu, ponieważ fałszowanie danych może wpływać na zmęczenie kierowcy i zwiększać ryzyko wypadków.

Odpowiedzialność firmy transportowej – co czeka przewoźnika?

Inspekcja Transportu Drogowego zapowiada, że sprawdzi również działania przewoźnika, dla którego pracował zatrzymany kierowca. Przedsiębiorstwo, które nie dopilnuje przestrzegania przepisów przez swoich pracowników, naraża się na wysokie kary finansowe – nawet do 10 tysięcy złotych. Istnieje ponadto ryzyko cofnięcia licencji transportowej, co w praktyce oznacza zakaz dalszej działalności. Przepisy wymagają, by każda firma realizująca przewozy drogowe regularnie kontrolowała prawidłowość pracy swoich kierowców oraz stan techniczny pojazdów.

Dlaczego uczciwość w transporcie drogowym jest tak ważna?

Sprawa ta pokazuje, że fałszowanie pracy urządzeń rejestrujących nie tylko łamie przepisy, ale może mieć realny wpływ na bezpieczeństwo wszystkich użytkowników dróg. Kontrole prowadzone na naszych trasach mają zapobiegać takim nadużyciom i budować zaufanie do lokalnych przewoźników. Dla mieszkańców regionu to również sygnał, że służby działają skutecznie, a każdy przypadek nieuczciwości jest wykrywany i surowo karany.

Praktyczne konsekwencje dla mieszkańców i przewoźników z regionu

Takie kontrole będą kontynuowane, a przypadki manipulacji urządzeniami mogą skończyć się nie tylko natychmiastową utratą prawa jazdy dla kierowcy, ale także znacznymi stratami finansowymi i ryzykiem utraty pracy. Przewoźnicy powinni regularnie szkolić swoich pracowników i uczulać ich na konsekwencje prawne oraz społeczne takich praktyk. Wspólna dbałość o bezpieczeństwo i przestrzeganie przepisów to korzyść dla całej lokalnej społeczności.

Źródło: Bieżące informacje Policja Dolnośląska