Policjanci z Lubina zostali wezwani do nietypowego incydentu, który miał miejsce w jednym z domów jednorodzinnych. Właścicielka domu, będąc na piętrze z synem, usłyszała podejrzane hałasy dochodzące z kuchni. Gdy zeszła na dół, jej oczom ukazał się obcy mężczyzna przeszukujący lodówkę. Mężczyzna trzymał już w rękach kiełbasę i szynkę, a część produktów zdążył umieścić w torbach.
Niezapowiedziany gość przy stole
Krzyk kobiety zwrócił uwagę jej męża, który przebywał w tym czasie w garażu. Po krótkiej rozmowie z intruzem, który tłumaczył się głodem, rodzina postanowiła okazać mu zrozumienie i zaprosić do wspólnego posiłku. Nie mieli pojęcia, że 39-latek zdążył wcześniej ukraść portfel z dokumentami i zabrać niemal 6 tysięcy złotych gotówki.
Szybka reakcja policji
Po złożeniu zawiadomienia, funkcjonariusze natychmiast pojawili się na miejscu zdarzenia. Zatrzymali podejrzanego, który został przewieziony na komisariat. Zebrane dowody pozwoliły na skierowanie sprawy do sądu, który orzekł tymczasowy areszt dla mężczyzny na okres jednego miesiąca, ze względu na zarzuty włamania i kradzieży.
Nauka na przyszłość
Ten incydent jest ważnym przypomnieniem dla mieszkańców o konieczności zachowania ostrożności, zwłaszcza podczas okresu świątecznego. Nie każdy niespodziewany gość ma uczciwe intencje. Warto zainwestować w odpowiednie zabezpieczenia domu, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
Źródło: Bieżące informacje Policja Dolnośląska
