W środku nocy w centrum Bolesławca, policjanci z lokalnej komendy zauważyli motocyklistę, który pędził z dużą prędkością. Pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych wydawanych przez funkcjonariuszy, kierowca jednośladu zignorował ich polecenia i podjął ucieczkę, która zakończyła się po kilkunastu kilometrach. Szybko wyjaśniły się przyczyny jego zachowania – motocykl, którym się poruszał, okazał się skradziony. Pochodził z przestępstwa dokonanego w listopadzie w garażu podziemnym we Wrocławiu, a jego wartość szacowana jest na ponad 22 tysiące złotych. Co więcej, zainstalowane na nim tablice rejestracyjne należały do innego pojazdu.
Zakaz prowadzenia i poszukiwania przez sądy
Podczas weryfikacji w policyjnych systemach okazało się, że zatrzymany mężczyzna ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dodatkowo, test narkotykowy wykazał obecność amfetaminy w jego organizmie. 37-latek pochodzi z powiatu średzkiego i był poszukiwany przez sądy z Wrocławia, Bolesławca oraz Tarnowskich Gór. Kara, którą ma do odbycia, obejmuje 3 lata i 8 miesięcy więzienia za przestępstwa związane z narkotykami, zniszczenie mienia oraz czerpanie korzyści z prostytucji, w której uczestniczyły inne osoby.
Konsekwencje prawne i dalsze zarzuty
Po zatrzymaniu, mężczyzna został przewieziony do zakładu karnego. Już teraz czekają go dodatkowe zarzuty dotyczące przestępstw popełnionych na terenie powiatu bolesławieckiego oraz posiadania przedmiotu pochodzącego z przestępstwa. Jako osoba wcześniej karana, może spodziewać się surowszego wyroku w ramach recydywy. Zbrodnie, których się dopuścił, w połączeniu z jego przeszłością kryminalną, mogą skutkować znacznym wydłużeniem czasu spędzonego za kratami.
Źródło: Bieżące informacje Policja Dolnośląska
