Najpierw była obiecująca oferta opału, później przelew, a na końcu bezowocne próby odzyskania kontaktu ze sprzedawcą. Mieszkaniec powiatu lubińskiego zapłacił za drewno do kominka ponad 2100 zł, lecz nie otrzymał zamówienia. Sklep, z którego skorzystał, sprawiał wrażenie wiarygodnego: na stronie zamieszczono dane kontaktowe i numer NIP.
Po wpłacie pieniędzy pod wskazany numer konta kupujący próbował wyjaśnić, co stało się z dostawą. Telefon podany w ofercie nie działał, a wiadomości e-mail pozostały bez odpowiedzi. Dopiero sprawdzenie numeru identyfikacji podatkowej ujawniło, że przypisano go innemu przedsiębiorcy. Ten przekazał mężczyźnie, że już wcześniej docierały do niego podobne sygnały.
Jak sprawdzić sprzedawcę opału przed przelewem?
Funkcjonariusze zwracają uwagę, że przestępcy tworzą witryny przypominające strony rzeczywistych firm. Sam numer NIP, estetyczna oprawa czy dane kontaktowe nie wystarczą więc, by uznać ofertę za bezpieczną. Przed zakupem warto zestawić nazwę, adres i numer przedsiębiorcy z informacjami dostępnymi w publicznych rejestrach, a także zadzwonić na podany numer, by sprawdzić, czy można porozmawiać ze sprzedawcą.
Pomocne mogą być niezależne serwisy z opiniami i fora, choć również tam należy brać pod uwagę możliwość fałszywych komentarzy. Warto przyjrzeć się adresowi witryny oraz cenie drewna: wyjątkowo tania oferta powinna skłonić do dodatkowej weryfikacji. Nie należy pochopnie wpłacać całej kwoty na niesprawdzone konto; jeśli to możliwe, lepiej wybrać metodę płatności zapewniającą ochronę kupującego.
W sezonie grzewczym pośpiech i chęć ograniczenia wydatków mogą ułatwić oszustom zdobycie pieniędzy. Osoba, która podejrzewa, że została oszukana, powinna jak najszybciej skontaktować się z bankiem, zachować korespondencję oraz potwierdzenie przelewu, a następnie zgłosić sprawę policji.
Źródło: Policja Dolnośląska – Portal polskiej Policji
