HistoriaWydarzenia

Płomień Braterstwa: Świętujemy wspólne zwycięstwo Polaków i Ukraińców na Cmentarzu Osobowickim

Płomień Braterstwa: Świętujemy wspólne zwycięstwo Polaków i Ukraińców na Cmentarzu Osobowickim

Setna rocznica Bitwy Warszawskiej to nie tylko okazja do wspomnienia historycznego zwycięstwa, ale również moment, gdy wybrzmiewa temat współpracy polsko-ukraińskiej. Na cmentarzach w Polsce i na Ukrainie znów zapłonęły symboliczne znicze, upamiętniając tych, którzy ramię w ramię stawiali opór bolszewickiej inwazji. Akcja „Płomień Braterstwa”, organizowana przez środowiska harcerskie obu państw, przypomina mieszkańcom regionu o mało znanych, a niezwykle ważnych faktach z naszej wspólnej przeszłości.

Ponad granicami: wspólny front przeciw bolszewikom

Latem 1920 roku, gdy losy nie tylko Polski, lecz całej Europy, zawisły na włosku, kluczową rolę odegrała współpraca z Ukrainą. To właśnie żołnierze Ukraińskiej Republiki Ludowej, jako jedyni, odpowiedzieli na apel o wspólną walkę przeciwko Armii Czerwonej. Dzięki temu sojuszowi możliwa była skuteczna obrona przed nawałą ze wschodu. Dziś opowieść o tej współpracy jest przypominana nie tylko przez historyków, lecz także przez młodych ludzi zaangażowanych w budowanie dialogu między narodami.

Inicjatywa „Płomień Braterstwa” wyszła od harcerzy ZHP oraz ukraińskich skautów z organizacji „Płast Polska”. Projekt nie tylko upamiętnia dawne wydarzenia, ale także zachęca do wspólnego działania mieszkańców, szkoły, władze samorządowe, wspólnoty religijne oraz przedstawicieli mediów. Młodzież z obu krajów przez wiele miesięcy poświęcała czas na odnalezienie i uporządkowanie mogił żołnierzy URL na terenie Polski, zapraszając do wsparcia każdą osobę, która chce włączyć się w pielęgnowanie tego dziedzictwa.

Wrocław: lokalny wymiar pamięci

Wrocław aktywnie uczestniczy w ogólnopolskiej akcji „Płomień Braterstwa”. Na Cmentarzu Osobowickim znicz został zapalony na grobie Antoniego Jarmaka – oficera, który zapisał się w historii zarówno Ukrainy, jak i Polski, broniąc Zamościa w 1920 roku i walcząc podczas kampanii wrześniowej 1939. Uroczystość zgromadziła nie tylko przedstawicieli lokalnej społeczności, ale także potomków Jarmaka – jego wnuk, wykładowca jednej z wrocławskich uczelni, oddał hołd swojemu przodkowi.

W regionie dolnośląskim zidentyfikowano trzy groby żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej. Dwa z nich znajdują się we Wrocławiu, jeden w Ząbkowicach Śląskich. Każdy z tych miejsc staje się punktem spotkań osób chcących uczcić pamięć o wspólnym wysiłku obu narodów w walce o wolność.

Antoni Jarmak – losy żołnierza dwóch ojczyzn

Anton Jarmak przyszedł na świat 12 września 1900 roku w Krzywym Rogu. Jego rodzina miała korzenie zarówno w kozactwie kubańskim, jak i zaporoskim. Już w wieku 17 lat wstąpił do Armii Czynnej Ukraińskiej Republiki Ludowej, a kilka lat później walczył pod dowództwem generała Marka Bezruczki, m.in. o Zamość podczas kluczowych momentów wojny polsko-bolszewickiej.

Po zakończeniu działań wojennych Jarmak, podobnie jak wielu jego towarzyszy, został internowany w obozach na terenie Polski. Po odzyskaniu wolności kontynuował naukę w Kaliszu, gdzie uzyskał maturę. W ramach układów między prezydentem na uchodźstwie Ukrainy a polskimi władzami, otrzymał szansę edukacji wojskowej, którą wykorzystał kończąc oficerską szkołę piechoty w Komorowie.

W kolejnych latach służył w polskich pułkach, a w 1939 roku ponownie wziął udział w walkach – tym razem w obronie Polski. Po wojnie, przez pewien czas służył w oddziałach wartowniczych amerykańskiej armii, by w 1946 roku wrócić do kraju i osiąść najpierw w Pleszewie, a potem we Wrocławiu.

Lata powojenne nie były dla niego łatwe – w latach 50. musiał mierzyć się z represjami ze strony komunistycznych władz. Dopiero później udało mu się znaleźć zatrudnienie odpowiadające jego kwalifikacjom – przez lata pracował w „Domu Książki”, gdzie zajmował się literaturą rosyjską i ukraińską. Pozostawił po sobie troje dzieci, które do dziś pielęgnują rodzinne tradycje i pamięć o ojcu.

Pamięć, która łączy pokolenia

Dzisiejsza akcja „Płomień Braterstwa” to nie tylko przywołanie wspólnego zwycięstwa sprzed ponad stu lat. To także ważna lekcja historii – pokazująca, że sojusz i wzajemne wsparcie mogą przesądzić o losach całych narodów. Uczestnictwo wrocławian w tych uroczystościach, obecność rodzin dawnych bohaterów oraz zaangażowanie młodzieży świadczą o tym, że pamięć o wspólnej walce jest nadal żywa i aktualna. Zachęca ona do dialogu i podkreśla wagę współpracy ponad podziałami, dając współczesnym mieszkańcom regionu inspirację do budowania trwałych relacji sąsiedzkich.

Źródło: wroclaw.pl