Ostatnie wydarzenia w Oławie pokazują, że nieuczciwe wykorzystanie cudzej własności może mieć poważne skutki – nawet jeśli chodzi o pozornie drobne przedmioty. Policjanci zatrzymali młodego mieszkańca miasta po tym, jak zamiast zwrócić znalezioną kartę bankomatową, telefon oraz dokument, zdecydował się wykorzystać je do własnych celów.
Sprawca w rękach policji po serii nieuprawnionych transakcji
Funkcjonariusze oławskiej komendy przesłuchali 23-latka, któremu zarzucono nie tylko przywłaszczenie znalezionego telefonu, ale przede wszystkim kilkukrotne posłużenie się cudzą kartą. Mężczyzna dokonał nią sześciu płatności bezdotykowych, wykorzystując fakt, że w przypadku niskich kwot nie jest wymagane potwierdzenie kodem PIN. Choć suma przejętych środków nie przekroczyła 50 złotych, śledczy podkreślają, że konsekwencje takich czynów bywają bardzo dotkliwe.
Groźba wieloletniego wyroku za łamanie prawa
Za nieuprawnione użycie karty płatniczej oraz przywłaszczenie telefonu młodemu mężczyźnie grozi nawet 10 lat więzienia. Prokuratura przedstawiła mu łącznie siedem zarzutów. Przypomina się, że nawet, gdy wartość szkody wydaje się niewielka, prawo przewiduje wysokie kary dla osób, które samowolnie wykorzystują cudze mienie.
Znalezione nie znaczy Twoje – obowiązki znalazcy
Władze przypominają, by w przypadku odnalezienia dokumentów, kart czy elektroniki, zgłaszać taki fakt na policję lub próbować skontaktować się z właścicielem. Niewłaściwe wykorzystanie cudzej własności pociąga za sobą nie tylko potępienie społeczne, ale przede wszystkim odpowiedzialność karną. Oławskie służby apelują o rozsądek i przestrzeganie zasad współżycia społecznego.
Źródło: facebook.com/dolnoslaska.policja
